Ci biegacze to taki kulturalny naród, który nie szczypie się z nadaniem obywatelstwa. Do swoich zalicza szybko i miło się z nimi obchodzi. Biegniesz sobie nieświadomy jeszcze przynależności do stada, a tu hop – właśnie mijający Cię biegacz podniósł rękę w geście przywitania. Nim się obejrzysz, sam przyjaźnie kiwasz innym.

Pamiętam z dzieciństwa, że w górach podobne były zwyczaje. Uczyły mnie tego druhny, z którymi pokonywałam w czasie jakiegoś obozu kolejne wierzchołki. Tu dzień dobry, tam dzień dobry. Wszak sami swoi. Miłośnicy gór – elita. I tak weszło mi to w krew. Po latach zauważyłam, że stało się to mniej popularne. Zachowało się tylko tam, gdzie dużo trudniej dojść. I gdzie siłą rzeczy mniej turystów. Zrozumiałe, bo co 5 sekund mówić dzień dobry jest wielce niepraktyczne. Selekcja musi być.

Bieganie

Z bieganiem jest podobnie, choć mam nadzieję, że moda na nie nie wypleni tego przyzwyczajenia zbyt szybko. Osobiście niemal zawsze kiwam. W 80%. Niekiedy po prostu jakoś się nie układa ze zbliżającą postacią, brak chemii, że tak powiem i nie macham – jako pierwsza. Bo jako druga, o ile ja-gapa się w swoich myślach za bardzo nie zadumam, to odpowiadam zawsze.

Pierwszy raz

Nie pamiętam pierwszego takiego pozdrowienia, ale pamiętam, że się bardzo ucieszyłam. Bo ani stroju skompletowanego, ani dopasowanego szczególnie, a i osiągi żadne, a tu jacyś ludzie, co tempo mają w mojej ocenie szalone, mnie pozdrawiają na trasie. Taka się poczułam zmotywowana, że mnie mają za swego, że aż z ekscytacji przyśpieszyłam. Dzisiaj już bez kompleksów macham ręką i się cieszę przynależnością do tej społeczności.

Rower

Na rowerze podobno podobna kulturka, ale jakoś jej jeszcze nie uświadczyłam. Może za mało profesjonalnie wyglądam: brak kasku, adidaski i wielki tornister na plecach wypchany różnościami – z apteczką na czele. Może za rzadko jeżdżę samotnie, by ktoś się ze mną witał. Trudno mi to rozstrzygnąć. Słyszałam jednak, że i na rowerze to działa z powodzeniem. Może gdzieś jeszcze?

Wracając do początku – lubię mijać biegaczy. I jeśli biegasz, to pozdrawiaj. Będę mieć lepszy wynik. Bo pewno przyśpieszę. 😉

Fot. Grupa RUN Bydgoszcz