Category

Dziewczyna duma

Czy liczy się wynik?

Najeść się po przejechaniu maratonu – tak zdefiniowałam sprytnie jeden z moich celów na 2015 rok. Nie ma tu mowy o żadnym czasie, czy konkretnym miejscu. Po prostu przejechać, a później posilić się w bazie zawodów. Wygląda to trochę tak,… Continue Reading →

Mój pierwszy rower, czyli o drodze do własnego R.

Oto krótka historię tego, jak Kasia doczekała się własnego pierwszego roweru. *** Świadomość włożonego kija za siodełkiem, którego wielkie ręce taty co chwile to puszczały, to łapały, zaburzając już zaburzoną równowagę, przyprawiały ją niemal o łzy. Miała kilka lat. Spędzała wakacje… Continue Reading →

Lubię mijać biegaczy, czyli o geście pozdrowienia słów kilka

Ci biegacze to taki kulturalny naród, który nie szczypie się z nadaniem obywatelstwa. Do swoich zalicza szybko i miło się z nimi obchodzi. Biegniesz sobie nieświadomy jeszcze przynależności do stada, a tu hop – właśnie mijający Cię biegacz podniósł rękę… Continue Reading →

12 sportowych celów na 2015 rok

Bicie rekordów, zdobywanie nowych umiejętności, lans, bans i bycie pro niczym Szymonbike. A później wjeżdżać na wulkan na Teneryfie jak Łukasz, co ma już swój rovver. O, tak! Pierwszy mój blogowo-sportowy rok zaczynam odważnie – od ujawnienia swoich wielkich planów podboju… Continue Reading →

© 2017 Cho na rower! — Powered by WordPress

Theme by Anders NorenUp ↑