Author

Dziewczyna na rowerze

Czysty rower, czyli test produktów Cyclon Bike Care

Jak się zabrać do wyczyszczenia brudu, błota i smaru z naszego roweru? Jakich użyć środków i czy w ogóle są takowe potrzebne? Na zaproszenie dystrybutora produktów holenderskiej marki Cyclon Bike Care przeprowadziłam test trzech czterech produktów z ich oferty. Sprawdź,… Continue Reading →

„Rowerzysta. Poradnik dla Kolarzy”, czyli 5 prawd sprzed wielu lat o rowerowaniu

Z tej krótkiej książeczki bucha wręcz miłość do roweru jako najlepszego środka transportu, dającego swobodę, niezależność i szczęście. Zrozumiałe to, ale i niezwykłe biorąc pod uwagę, że książka wydana została ponad 60 lat temu, krótko po wojnie. Zapraszam do krótkiej… Continue Reading →

Czy liczy się wynik?

Najeść się po przejechaniu maratonu – tak zdefiniowałam sprytnie jeden z moich celów na 2015 rok. Nie ma tu mowy o żadnym czasie, czy konkretnym miejscu. Po prostu przejechać, a później posilić się w bazie zawodów. Wygląda to trochę tak,… Continue Reading →

Powitanie wiosny na rowerze, czyli blaski i cienie jazdy w grupie

Jechałam ze Smokiem. Smok to taka nasza lokalna gwiazda. Wygrywa niemal wszystko, a już na pewno w swojej kategorii. Puszczę Bydgoską zna jak mało kto. To on jest autorem trasy Metropolii Bydgoszcz Maratonu MTB. W jego towarzystwie powitać wiosnę to pomysł… Continue Reading →

ChoNaRower podsumowuje: marzec 2015 – 10 km i rowerowanie

Chociaż oglądanie się za siebie zazwyczaj mniej mi się podoba niż snucie planów co do przyszłości, tym razem z pewnym zadowoleniem mogę podsumować ostatni miesiąc mojej aktywności fizycznej. 1660 min – tyle mniej więcej poświęciłam czasu na przebieranie nóżkami, w tym… Continue Reading →

Jak przebiegłam swoje pierwsze 10 km?

Nie na bieżni, nie z przerwami i nie naokoło mojej chałupy, ścigając się z własnym wynikiem z endomondo. Będzie o tym, jak przebiegłam swoją pierwszą dychę na oficjalnych biegu z pomiarem czasu. Z numerem startowym i pamiątkowym medalem. To już nie… Continue Reading →

ChoNaRower podsumowuje: luty 2015 – zaniedbania, trzy gwiazdki i biała czekolada

Kto nie czuł, że nie dał z siebie wystarczająco dużo? Kto nie zna tego uczucia? Ja znam. W lutym zwolniłam. Ćwiczyłam, ale nie poszalałam. A miesiąc bez odrobiny szaleństwa wydaje mi się zaniedbany. Okrągłe 1000 minut spędziłam w lutym na… Continue Reading →

Mój pierwszy rower, czyli o drodze do własnego R.

Oto krótka historię tego, jak Kasia doczekała się własnego pierwszego roweru. *** Świadomość włożonego kija za siodełkiem, którego wielkie ręce taty co chwile to puszczały, to łapały, zaburzając już zaburzoną równowagę, przyprawiały ją niemal o łzy. Miała kilka lat. Spędzała wakacje… Continue Reading →

Lubię mijać biegaczy, czyli o geście pozdrowienia słów kilka

Ci biegacze to taki kulturalny naród, który nie szczypie się z nadaniem obywatelstwa. Do swoich zalicza szybko i miło się z nimi obchodzi. Biegniesz sobie nieświadomy jeszcze przynależności do stada, a tu hop – właśnie mijający Cię biegacz podniósł rękę… Continue Reading →

ChoNaRower podsumowuje: styczeń 2015 – dużo biegania, Smocza Góra i dobre rzeczy

Ten miesiąc bezsprzecznie należał do biegania. Nie bez powodu – został mi nieco ponad miesiąc do mojego pierwszego biegu na 10 km. Rower jednak też był zagnany do roboty. W styczniu zapoznałam się z trasą maratonu rowerowego, który planuję przejechać w… Continue Reading →

© 2017 Cho na rower! — Powered by WordPress

Theme by Anders NorenUp ↑